Cieszę się, że dzięki zaproszeniu p. Dariusza Staniszewskiego znalazłam się wśród Autorów Antologii. Bardzo ciekawie wydana! Polecam mieszkańcom Łodzi, ale nie tylko: miłośnikom i bywalcom także - do których ja należę :)
poniedziałek, 21 grudnia 2015
piątek, 18 grudnia 2015
Choinka u Seniora
Gdy dzieci
były małe
była
prawdziwa i pod sam sufit –
jak mówiły –
pełne radosnego oczekiwania
na Mikołaja
A ile
radości przy jej ubieraniu!
Magia Świąt…
– Pani B. uśmiechnęła się do tych wspomnień
Dzieci
dorosły
Mają swoje
dzieci i wnuki
Pani B. nie
chciała być ciężarem dla nikogo
wybrała Dom
Seniora… świadomie
Kolejne
Święta – choinki w pokoju nie może zabraknąć
Mała,
sztuczna – symboliczna
Nie szkodzi!
Na jej widok
i tak wszystkim wchodzącym
jaśnieje
twarz
Dla Pani B. każde
Święta Bożego Narodzenia
są na swój
sposób WYJĄTKOWE!
piątek, 27 listopada 2015
Pamięci ks. Darka Krawczyka
Niezbadane są wyroki Boga...
Ziemskie bytowanie masz już za sobą...
Pozostawiłeś na ziemi piękny ślad
Swoim Życiem
Służbą Bogu
i innym... czyli nam, niektórym, wielu
Dziękuję Bogu, że dane mi było poznać
Osobę...
o diamentowym wnętrzu
z tymi niesamowitymi refleksami odbijającego się światła Bożej Miłości
Osobę...
która modlitwę, pomoc, wsparcie, dobre słowo, pracę...
miała wpisane w życie
Takim byłeś Człowiekiem
Osobą...
Konsekrowaną i Duszpasterzem
Dałeś wspaniałe świadectwo!
Na pewno wiele osób będzie Ciebie
tak właśnie wspominać...
Odpoczywaj w pokoju!
---------
Darka poznałam podczas współpracy z Biblioteką ISNaR, którą to współpracę bardzo mile wspominam. Bardzo mile wspominam także życzliwość Wspólnoty konsekrowanej w Łomiankach. Darek należał do Wspólnoty i był przez wiele lat świeckim konsekrowanym, nim zdecydował się na kapłaństwo. Bardzo dobry, życzliwy człowiek. Wieczny odpoczynek Darku...
![]() |
| Śp. Ks. Dariusz Krawczyk |
Pozostawiłeś na ziemi piękny ślad
Swoim Życiem
Służbą Bogu
i innym... czyli nam, niektórym, wielu
Dziękuję Bogu, że dane mi było poznać
Osobę...
o diamentowym wnętrzu
z tymi niesamowitymi refleksami odbijającego się światła Bożej Miłości
Osobę...
która modlitwę, pomoc, wsparcie, dobre słowo, pracę...
miała wpisane w życie
Takim byłeś Człowiekiem
Osobą...
Konsekrowaną i Duszpasterzem
Dałeś wspaniałe świadectwo!
Na pewno wiele osób będzie Ciebie
tak właśnie wspominać...
Odpoczywaj w pokoju!
---------
Darka poznałam podczas współpracy z Biblioteką ISNaR, którą to współpracę bardzo mile wspominam. Bardzo mile wspominam także życzliwość Wspólnoty konsekrowanej w Łomiankach. Darek należał do Wspólnoty i był przez wiele lat świeckim konsekrowanym, nim zdecydował się na kapłaństwo. Bardzo dobry, życzliwy człowiek. Wieczny odpoczynek Darku...
sobota, 14 listopada 2015
Przymknięcie powiek
Podróż wzbudzała tęsknotę
niewypowiedzianą przenikającą aż do bólu
Mimo celu potęgowała smutek lęk niepewność
samotność
Podróż bez bliskiej osoby była jak przymknięcie
powiek w chwili gdy wiatr powiał mocniej w oczy
Nie płacz
Bóg Cię kocha
przygarnięte zwierzę Cię kocha
książka jest Przyjacielem
Oni Cię ochronią
przed lekceważeniem
niewypowiedzianą przenikającą aż do bólu
Mimo celu potęgowała smutek lęk niepewność
samotność
Podróż bez bliskiej osoby była jak przymknięcie
powiek w chwili gdy wiatr powiał mocniej w oczy
Nie płacz
Bóg Cię kocha
przygarnięte zwierzę Cię kocha
książka jest Przyjacielem
Oni Cię ochronią
przed lekceważeniem
czwartek, 29 października 2015
"Szałwia i Munio..." w "Sowie Mokotowa"
piątek, 2 października 2015
czwartek, 1 października 2015
Koci świat
Moje kicie są najpiękniejsze na świecie :) oczywiście jak dla każdej innej właścicielki - jej kotki. Ale niech tak będzie i niech jak najwięcej kotków ze schronisk trafia do życzliwych im domów!
poniedziałek, 7 września 2015
Kolejna partia kocyków dla kotków ze Schroniska "Na Paluchu" w Warszawie!
Kolejna partia kocyków powędrowała do kotków obecnie przebywających w Schronisku "Na Paluchu". Dzięki Tym Wszystkim, którzy zakupili moją książeczkę dla dzieci o Szałwii i Muniu - kotkach, które adoptowałam - już prawie - rok temu! Mam nadzieję, że dzieciom spodobała się ich historia! Mój prywatny projekt była dla mnie sukcesem! niedziela, 16 sierpnia 2015
"Nie tylko Czechow..." w Teatrze Telewizji
W najnowszym numerze Bibliotekarza Podlaskiego została opublikowana moja rec. pt. "Nie tylko Czechow...". Recenzja publikacji Grażyny Pawlak pt.: Literatura rosyjska w Teatrze Telewizji w latach 1953-2003. Dokumentacja. Warszawa : Instytut Badań Literackich 2014, s. 173-177.
sobota, 1 sierpnia 2015
Powstanie Warszawskie
Było potrzebne czy nie -
dylematy, rozważania
Powstanie było...!
Taka jest historia
Piękna bohaterska
i tragiczna zarazem
Spekulacje refleksje
współczesne
Warszawa '44 w nich
żyje swoim życiem
Oddając Hołd
zaakceptujmy analizowanie
jako element pamięci
piątek, 31 lipca 2015
Gazeta Kulturalna nr 8, Zelów sierpień 2015
piątek, 24 lipca 2015
piątek, 10 lipca 2015
Pamięci mojej Cioci Barbary Bartold
Odeszła...
Wieczny Odpoczynek Ciociu
Pamiętam kredki, które jako dzieci
otrzymywaliśmy od Ciebie
Będę pamiętać Ciebie
Wieczny Odpoczynek...
Wieczny Odpoczynek Ciociu
Pamiętam kredki, które jako dzieci
otrzymywaliśmy od Ciebie
Będę pamiętać Ciebie
Wieczny Odpoczynek...
poniedziałek, 6 lipca 2015
Szacunek dla chleba
Pieczywo… moje myśli od razu skierowały się ku przeszłości, do czasów, o których słyszałam już tylko z opowieści. Obie Babcie,
tak jak i inne gospodynie w tym czasie, same piekły chleb. Była to
umiejętność przekazywana z pokolenia na pokolenie. Chleb często był
pieczony raz w tygodniu i przez tydzień nie czerstwiał wcale. Gospodynie przed pokrojeniem - nożem "namaszczały" go znakiem krzyża,
Dziadków pamiętam z czasów, gdy chleb był
dostępny w piekarniach i sklepach. Mało kto piekł sam chleb, nawet na wsi. Za to Babcie przygotowywały inne wspałości: jedna piekła wspaniałe ciasta
drożdżowe, druga – smażyła przepyszne pączki.
Ci, którzy przeżyli wojnę, a z
którymi dane mi było się spotkać, nigdy nie wyrzucili do kosza ani jednego kawałka chleba. Żaden okruch nie mógł się
zmarnować…
środa, 1 lipca 2015
smaki dzieciństwa
zapach pieczonego
kawałek Babcinego ciasta
ze szklanką świeżego mleka...
ciasta drożdżowego
roznosił się po całym domu
upieczone ciasto
przykryte białą serwetką
rytuał pieczenia
nadawał całemu procesowi
odpowiednią rangę
odpowiednią rangę
kawałek Babcinego ciasta
ze szklanką świeżego mleka...
Chleb wojenny - historia przypadku
Babcia nie martwiła się o chleb w czasie wojny. Do wsi na Mazowszu trafił piekarz. Poznaniak z rodziną. Wynajął u Dziadków pomieszczenie na piekarnię w zamian za...chleb. Babcia wcześniej piekła sama chleb, ale jak pojawił się piekarz, a w domu pięcioro dzieci... Poznaniak miał fach w ręku, który dał utrzymanie jemu i jego rodzinie. Dziadkowie mieli zawsze świeży chleb. Był chleb, było życie. Po wojnie wyjechał i ani razu nie dał znaku życia. Ciekawe, jakie były jego losy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







